poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Kingston Food Festival



Jeszcze nie pokazywałam miasteczka, w którym mieszkam. :) Właściwie to dzielnica Londynu, ale o dokładnym położeniu napiszę w następnym poście. Póki co, przedstawiam Wam Kingston Upon Thames od rozrywkowej strony, gdyż właśnie wczoraj odbył się tu Kingston Food Festival. Postanowiłam wyjśc poza mój chronologiczny schemat i opisać to dzisiejsze wydarzenie. Kingston to urocze miejsce, tym bardziej więc się cieszę, że mam przyjemność je przedstawiać, gdy odbyła się tu tak wielka jedzeniowa fiesta. 


Zarówno w sobotę, jak i niedzielę miały miejsce pokazy najróżniejszych przysmaków.
Załapałam się dosłownie na końcówkę, ale za to miałam okazję podziwiać efekt.

Swoje kramy rozstawili sprzedawcy ze wszystkim stron świata, ale dużym powodzeniem cieszyły się tureckie i angielskie przysmaki. Poniżej zdjęcie smakołyków okolicznych piekarzy.

















Jeszcze nigdy nie próbowałam angielskiego puddingu, więc gdy tylko zobaczyłam go na straganie, od razu zamówiłam jeden blok. Pudding znajduje się pod spodem, nie ma wcale niezachwycającego smaku, ale da się zjeść ;) Za to ciasto czekoladowe było przepyszne! Pod koniec imprezy można było kupić 2 bloki ciast za 2 funty, więc cena była naprawdę przystępna.

Tak samo przystępne ceny (£1.5) były na napoje. Ja się skusiłam na  ten przepyszny  sok po zjedzeniu wyśmienitego, ale za to megaostrego kebaba z sosem chilli.


 




czwartek, 9 sierpnia 2012

Portobello Road

Fot. Paweł Modzelewski :) 

Aby dojechać na Portobello Road, drugi najbardziej znany (po Camden Town) rynek ze starociami i wszelkimi innymi atrakcjami, należy wysiąść na Notting Hill Gate. My pojechaliśmy najpierw na Paddington myśląc, że stamtąd będzie bliżej. Pewien angielski gentleman pokierował nas we właściwą stronę. Jednak warto było zapuścić się stację dalej, bo tamtejszy dworzec aż ocieka historią. Główny budynek został oddany w 1854 r., a Anglicy - wiadomo - starają się zachować wszystko, co historyczne, więc i ten dworzec jest w całkiem dobrym stanie. Trochę dziwnie można się poczuć zjeżdżając 3 piętra w dół do stacji. Miałam wrażenie, że jak by się coś stało, to wydostalibyśmy się na końcu. Pod warunkiem że ktoś by sobie przypomniał o tych, co zostali na dole :P Ale to tylko irracjonalne lęki :)


Z przymrużeniem oka.











Z czarną siostrą :)




wtorek, 7 sierpnia 2012

W centrum

Miejsce bardzo dobrze znane wszystkim turystom, punkt spotkań londyńczyków i najbardziej znane skrzyżowanie w Londynie, czyli PICCADILLY CIRCUS.

Fot. Paweł :)



Leicester Square

Stamtąd już niedaleko do Chinatown, gdzie w witrynach powieszone są takie oto smakołyki:

Mniam.





Anglicy nie przesiadują w środku, gdy mają możliwość wyjść na zewnątrz.
Tak jest przed każdym pubem! Zwłaszcza na SOHO ;)


sobota, 4 sierpnia 2012

Kew Gardens 2


Druga część:)







Palmiarnie Kew Gardens naprawdę robią wrażenie, zwłaszcza z góry. Niektóre z nich mają po 150 lat i nieczęste je remontują. Może się nie kołyszą, ale jakoś tak niepewnie się czułam. Należy uważnie czytać ulotkę, gdyż niektóre zamykane są już o godz. 14.00 i zaczyna się sprzątanie.


             


To zdjęcie zamieściłam celowo. Było tak parno, że momentalnie zaparował mi obiektyw.



To nie są sztuczne liście! Jak je zobaczyłam, od razu przypomniała mi się bajka "Calineczka" :)


W Kew podziwiać można wystawę Davida Nasha - w poszczególnych pomieszczeniach znajdują się okazy z danej strefy klimatycznej. To cały świat w jednym budynku!



Rzeźba utworzona z korzeni orchidei.


środa, 1 sierpnia 2012

Kew Gardens 1


Ten temat, czyli wycieczka do Kew Gardens, został podzielony na dwie części. Już teraz wszystkim, którzy znajdą się kiedyś w południowym Londynie, polecam wizytę w tym pięknym miejscu. 





W tej części opisu znajdują się zdjęcia z ogrodów, palmiarni oraz napotkanych po drodze ławek. Rośliny znajdujące się w palmiarniach wprost zachwycają kolorami, jednak do niektórych okazów, np. bananowców można się po pewnym czasie przyzwyczaić, bo pojawiają się niemalże na każdym kroku.















        

Bardzo ciekawym pomysłem jest ekspozycja skał i roślinności sprzed kilkuset milionów lat. Wtedy żyły dinozaury!













Te małe bulwy to rośliny, które upodabniają się do kamieni, żeby stać się niewidocznymi dla ptaków i zwierząt.